Powrót? Zobaczymy co da sie zrobic ;)
Kurcze...odwiedziłam blog kolegi i przypomniałam sobie, ze ja równiez mam swoj, ktorego nie prowadze od "x" czasu... Wiec postanowilam wreszcie cos napisac, wypadałoby, prawda?
Pozmienialo sie u mnie wiele rzeczy... oj wiele... Chodziłam z Mackiem (Yuppim) dosc dlugi czas, chyba z rok... Teraz juz nie jestesmy razem - ja zerwałam. Chyba przestałam go kochac. Wciaz zastanawiam sie kogo ja kocham i z kim bede szczesliwa. Bo nic mi ostatnio nie wychodzi. Wszystko idzie nie po mojej mysli. Nawet ostatnia impreze cała sobie zmarnowałam płaczac gdzies po katach :(
Poza tym Maciek chyba liczyl na jakis bardzo trwaly zwiazek, az do grobowej deski (powiedział mi, ze ogladał pierscionki zareczynowe i chcial mi sie oswiadczyc jak skoncze 18 lat). Ehh, a ja mam dopiero 17 lat, jeszcze nie skonczone.
Ostatnio mi sie troche zycie pogmatwało. Chciałam miec dobre kontakty z kolega, a wszystko idzie w złym kierunku i sa coraz to gorsze :(
No i warto rowniez wspomniec, ze znalazłam wspaniałych dwoch kumpli (dzieki mojej kochanej Moniczce) Maćka (cóz za zbieg okolicznosci:P) i Kamila. Po prostu nie da sie z nimi nudzic... Sa niesamowici:P Juz nie wspomne o tym, jak mnie przezywaja, zeby nie robic szydery:P Oprocz tego, ze sa smieszni, to rowniez bardzo pomocni. Wyciegneli mnie z paru dołow. Ehh, za to im teraz dziekuje.
Szkoła? Jak zawsze. Raz pod górke, a raz z górki. Nigdy nie jest łatwo... O, własnie dzisiaj przyszłam do domu z podrapanym kolanem :P Byłysmy w siłowni i jak schodziłam z jednego "urzadzenia" to drasnelam noga o metalowa rure, na ktorej bylo "cos", co mnie drapło. Ja to jestem łamaga, drugiego takiego pechowca nie znajdziecie:P
Mysle, ze narazie to bedzie wszystko, nie bede nic zmieniac na blogu, zeby zostało wszystko tak, jak to zastałam dzisiaj. Chcecie odwiedzac strone, to odwiedzajcie. Nie chcecie, to nie:P Ja pisze to i tak tylko dla siebie, zeby wylac gdzies swoje mysli, bo ilekroc zakladałam zwykły dziennik, tak po paru dniach szedł w niepamiec (podobnie jak ten blog). Teraz, jesli bede chciała przelac gdzies watpliwosci i rozterki, to bez wahania zrobie to tutaj.
Miłego czytania, ja zmykam cos porobic:P
my-little-world 2005-05-10 15:52:15
skomentuj (0)
Changes, changes, changes....
No tak... ale teraz to mi wybaczcie zostawienie bloga na pastwe losu, jak zwykle towarzyszył mi brak czasu na wszystko... Tylko wychodzic na dwór mam kiedy :P hihi, ale tylko z pewnymi osóbkami (:*). Dzisiaj np. tez byłam na spacerku, ale normalnie nie pozwoliłabym sobie na cos takiego i to o wczesnej godzince, bo ok. 15 :P ale na szczescie jutro jade do teatru, do Łodzi na "Balladyne", gdyz jestesmy w trakcie jej omawiania. No a tak jak juz jestem przy tej "Balladynie" to sie pochwale, bo 5 dostałam za streszczenie II aktu. Uff, ale musiałam narazac biedne uszy Yuppika na słuchanie mojego streszczenia :P no ale za to on mi opowiedział przebieg jego "wycieczki" do Czestochowy (nudnej... nie ma co... :P). Hehe, odmawiał pokute na kleczka dookoła kapliczki i go potem bolały kolanka. Mnie natomiast tego samego dnia (czyli wczoraj) bolały uda i tyłek. Nie ma to jak zakwasy po 1,5 miesiecznym niecwiczeniu, od razu musiałam z wszystkimi zdawac 100m., chociaz przyznam, nie poszło mi najgorzej ;) miałam chyba... 14,98 ;) No niestety, nikt mi masazu nie ufundował... a chyba musze kogos poprosic, bo nadal uda bolą :( Ktoś chetny? :> No dobra... kogos tam znajde w koncu :P
A tak wracajac do dzisiaj, to na tym spacerku byłam ojjjj daleko... koło "Mirandy", zrobilismy duze kółko i jeszcze jak mi nogi na chwile wysiadły to mnie Yuppik ponosił :D ja to mam dobrze, nie? :P Jak zwykle nie obyło sie bez gilgotek - łaskotek :P mmm, uwielbiam go dreczyc :P a tylko ze wzgledu na to, ze jak go łaskocze to skreca sie ze śmiechu i smieje sie bardzo milusio :P No tylko ze ja tez poszkodowana jestem, bo ma dłuzsze rece, zasłania sie głowa, tak ze ja go nie moge dosiegnac, a wtedy sam mnie łaskocze :P Pewnie dziwnie to wyglada, dlatego czesto łazimy gdzies na odludzia, bo tak publicznie nie wypada sie ośmieszac, hihihi :P
W sumie to nudze chyba... napisze kiedys cos lepszego :P
Dobra koncze, a z reszta nie chce mi sie wiecej pisac... nie mam gadu, bo mi numer nie działa, cholera jasna :/ Nawet sobie uzytkownika nie moge nowego zrobic, a nie działa tylko moj numer :( buuu. Musze sie wreszcie przełaczyc do drugiej sieci, lepszej! Bo ta co w niej jestem to mnie tak wku**** ze szlag mnie trafia czasami. No ok ok, bo znow sie rozpisuje za duzo ;) Miłej nocki ludzie, postaram sie pisac wiecej, o ile jeszcze ktos to czyta :P Narazie ;)
my-little-world 2004-04-20 21:34:03
skomentuj (0)
Epidemia
No to mnie tez dopadła (jak wyżej). Zarówno grypy jak i zaraźnego wirusa "punk rock'owego" przenoszonego przez osobniki o niepospolitej nazwie "Rojka". Ahh ta kobieta ma dopiero ambicje :) Natchniona swoją siostrą i jej chłopakiem zaczeła słuchac p.r (punk rocka). Oczywiscie mnie równiez tym zarazajac, bo jak tylko do niej sie wejdzie slychac głosne "walenie w perkusje". Mój tata nazywa to małofachowo "trzepaniem dywanów", ale mi ogólnie zaczeła sie ta muzyka podobac ;) Zespół, o którym słyszałam juz dawno i nawet miałam mozliwosc posłuchania paru jego utrowów na vivie choc wtedy nie byłam jeszcze tknieta ta manią, nazywa sie Blink-182 i teraz słucham go dosc nałogowo (nawet teraz leci na Winampie). Może nie stałam sie zarówno zagorzała fanką punk rock'a, ale stwierdzam, że taki gatunek mi odpowiada ;] Można usłyszec na moim kompie tez Good Charlotte, Guano Apes i pare innych ;)
Hmmm przez dłuzszy czas nie pisałam na blogu. Moze nie miałam czasu (chociaz choroba wysłała mnie do książek nadobowiązkowych - HP i te sprawy dla przypomnienia przed 5 częścią, zupełnie z własnej nieprzymuszonej woli), az sama sobie sie dziwie, bo długo przy kompie dziennie nie siedziałam. Myślałam, ze przez czas choroby bede dosłownie pokładac sie na biurku z kompem, a tu suprise :P Leżałam grzecznie w łóżeczku i czytałam książeczki albo po prostu spałam. Telewizji tez mało ogladałam, ze wzgledu na mały wybór dobrych filmów czy tez programów, które zacheciłyby mnie do ogladania. Nedzne TV... Przynajmniej do reszty nie popsułam sobie oczków :P - jedyny plus ;) Ale moge byc z siebie dumna. Przez tydzien przeczytałam 3 pierwsze czesci i 200 stron 4 ;)
Jesli chodzi o moje zdrówko czuje sie troche lepiej, nie wspominajac juz o katarze, ktory meczył mnie nawet w nocy i który teraz juz prawie zniknął, lecz jego miejsce zastąpił duszacy kaszel. Dobra zmykam do łóżka poczytac dalej albo pogadac sobie z kims na gadu. 3majcie sie mocno i dajcie sie dopaść chorobie! ;) Tak jak ja sie dałam... Badzcie wytrzymali na wirusy :P O własnie, miałam niedawno Trojana... wstretny internet, to na pewno przez to ściaganie :P Pa kochani ;)
my-little-world 2004-03-09 20:28:36
skomentuj (1)
Szanowny Pan T.
Dziś przybliże wam postać pana T. - czyli prościej rzecz biorąc najwiekszego tupeciarza jakiego zrodziła Ziemia, mojego Byłego Chłopaka, Adiego.
Otóż... w ostatnich dniach, a dokładniej sobota, niedziela i dodatkowo jeszcze poniedziałek (24, 25 i 26 stycznia) pan T. udał sie razem z rodzinką na 18-tke kuzyna Stasia. Po prawdziwych urodzinach przyjechali do domu, po to aby odpoczac i by znow o 15 wyjechac na poprawiny. W miedzy czasie Adi zdazył mi juz naopowiadac jak było świetnie itp itd. Niestety rozmowa nie przebiegała proporcjonalnie. Był to raczej monolog z jego strony, a moje potakiwania. Powiedział mi, ze na imprezie była równiez jego "była", z która rzekomo kiedys chodził (ale jak to stwierdził tak jak po bułki...). Podobno doskonale bawił sie w jej towarzystwie, tanczył z nia kazda wolna, a nawet... poprosił ja do tanca przez mikrofon, gdyż miał mozliwość zapuszczania kawałków w dj'ce i to wykorzystał. Tak wiec impreza sie udała. Poprawiny były jeszcze lepsze. Stasiu, z którym pozniej rozmawiałam stwierdził ze na urodzinach bawili sie świetnie, ale na poprawinach az za świetnie... Po czym Adi ubłagał rodziców aby zostac na wsi jeszcze jeden dzien. Tu nasuwa sie proste pytanie. Po co? Wiec, po to, aby spedzic ten cały dodatkowy dzien z Malwina, czyli ta jego "była". Dowiedziałam sie dokładnie, był u niej az 11 GODZIN! Z czego mogłam wywnioskowac, że ze mna nie spędził tylu nigdy nawet w ciągu tygodnia! Ale nic, opanowałam sie, wmawiałam sobie, ze nie wszystko jeszcze stracone i bedzie dobrze. A tu co?! Gówno dobrze. Adi przyjezdza i oświadcza mi bez jakiejkolwiek skruchy, że mnie zdradził... No rzecz niepodobna... tyle miesięcy razem, a tu cos takiego? Nie wiedziałam co robic. Jak zwykle rozkleiłam sie. Tym razem rozmowa przebiegała równie nieproporcjonalnie jak poprzednim razem, tyle ze teraz ja prowadziłam monolog i wyrzucałam z siebie wszystko, co siedziało we mnie przez te pare dni. A przeciez ja tak za nim teskniłam :( Jak spytałam go czy tesknił za mna, to jeszcze na mnie nawrzeszczał mówiac, ze nie pojechał tam siedziec, dołowac sie i tesknic, ale bawic. Wiec ma, czego chciał. Nastepnie poprosił mnei o wiersz, ktory mi kiedys napisał, jak mnie mocno kocha... No co? Miałam mu tak beztrosko oddac? Kto wie, czy nei da go tamtej Malwinie. Prosze, juz drugi raz go na taka wene nie stac?! Niech sie wysila dla swojej nowej dziewczyny.
Teraz nasza rozmowa, w której igrał sobie ze mna, drwił z moich uczuc i twierdził jeszcze, że ich nie mam!
adi(28-01-2004 16:58)
hej
Patiii (28-01-2004 16:58)
czesc
Patiii (28-01-2004 16:59)
a ty co taki wesoły?
adi (28-01-2004 16:59)
a tak jakos
adi (28-01-2004 16:59)
a bo jutro bendzie wazny dzionek
Patiii (28-01-2004 17:00)
a moge wiedziec jak wazny?
Patiii (28-01-2004 17:00)
i o co chodzi?
adi (28-01-2004 17:00)
hmmm
adi (28-01-2004 17:00)
a przyjezdza cala paczka ze skarzyna do mnie
Patiii (28-01-2004 17:00)
aha
adi (28-01-2004 17:00)
no
Patiii (28-01-2004 17:01)
czyli kolejny stracony dzien w ktorym nie mam na co liczyc zeby cie zobaczyc
Patiii (28-01-2004 17:01)
rozumiem...
adi (28-01-2004 17:01)
hmm
adi (28-01-2004 17:02)
czemu ciogle jestes smutna
Patiii (28-01-2004 17:02)
a mam powody do radosci?
Patiii (28-01-2004 17:02)
wszystko sie sypie
Patiii (28-01-2004 17:02)
nie masz ochoty nawet ze mna rozmawiac od przyjazdu
adi (28-01-2004 17:02)
ja tez sie sypalem
adi (28-01-2004 17:02)
zart
Patiii (28-01-2004 17:03)
nie widziałam cie od 5 dni...
Patiii (28-01-2004 17:03)
a tobie tylko ta dziewczyna w głowie... juz nie ja
adi (28-01-2004 17:04)
mi
Patiii (28-01-2004 17:04)
no przeciez nie mi
adi (28-01-2004 17:05)
chcesz wiedziec prawde co bende w hu.. lecial
Patiii (28-01-2004 17:05)
tak chce wiedziec prawde
Patiii (28-01-2004 17:05)
chociaz w sumie sama sie jej domysliłam
adi (28-01-2004 17:06)
no a co myslisz
Patiii (28-01-2004 17:06)
ze juz mnie nie chcesz
Patiii (28-01-2004 17:06)
i wolisz ją
Patiii (28-01-2004 17:06)
myslisz o niej
Patiii (28-01-2004 17:06)
tesknisz za nia
Patiii (28-01-2004 17:06)
a ze mna nawet nie raczysz sie spotkac po 5 dniach niewidzenia
adi (28-01-2004 17:06)
no masz racje
Patiii (28-01-2004 17:06)
:(
adi (28-01-2004 17:06)
dobra mowie serio zdradzilem cie
Patiii (28-01-2004 17:07)
masz cos jeszcze do powiedzenia?
adi (28-01-2004 17:07)
a co chesz ze szczegolami jak bylo
adi (28-01-2004 17:07)
nie nie mam
adi (28-01-2004 17:07)
a ty
Patiii (28-01-2004 17:08)
dlatego jutro poswiecisz mi pol godziny czasu, moze nawet mniej
Patiii (28-01-2004 17:08)
nie chce zebys znow wysłuzyl sie komputerem
adi (28-01-2004 17:08)
no spoko zobacze czy jutro bo mowie ze jutro przyjezdzaja
adi (28-01-2004 17:08)
a zalezy o ktorej wstane
Patiii (28-01-2004 17:09)
mnie to nie obchodzi wcale
Patiii (28-01-2004 17:09)
moga nawet tu zamieszkac
adi (28-01-2004 17:09)
no moga
adi (28-01-2004 17:09)
mialem plan nawet zeby spali u mnie
Patiii (28-01-2004 17:10)
i niech se spia
Patiii (28-01-2004 17:10)
moga zdechnac zyjac w twoim domu
Patiii (28-01-2004 17:10)
ale masz jutro sie ze mna spotkac
adi (28-01-2004 17:10)
los
Patiii (28-01-2004 17:10)
nie mam zamiaru byc drugi raz wykorzystana przez komputer
Patiii (28-01-2004 17:10)
rozumiesz?!
adi (28-01-2004 17:10)
rozumiem ale jutro nie mam czasu
Patiii (28-01-2004 17:11)
to tez mnie nie obchodzi
Patiii (28-01-2004 17:11)
gowno mnie to obchodzi rozumiesz
adi (28-01-2004 17:11)
a mnie obchodzi
Patiii (28-01-2004 17:11)
jak nie masz jutro to chociazby teraz
adi (28-01-2004 17:11)
rozumiem
adi (28-01-2004 17:11)
teraz nie mam czasu
Patiii (28-01-2004 17:11)
no to ciekawe co robisz
adi (28-01-2004 17:11)
tancze :P hehe zart
Patiii (28-01-2004 17:11)
nie obchodzi mnie czy jestes zajety, nie chce kolejny raz cierpiec przez komputer
adi (28-01-2004 17:12)
:>
Patiii (28-01-2004 17:12)
nie jestes wcale zajety, probujesz tylko uciec ode mnie, probujesz sie wymigac
Patiii (28-01-2004 17:12)
ale juz drugi raz nie dam sie wykiwac
adi (28-01-2004 17:12)
jestem
Patiii (28-01-2004 17:13)
nie jestes
Patiii (28-01-2004 17:13)
nie chcesz mnie widziec
adi (28-01-2004 17:13)
ty wiesz swoje ja swoje
Patiii (28-01-2004 17:13)
tylko dlatego sie wymigujesz
adi (28-01-2004 17:13)
chce ale teraz nie mam czasu
Patiii (28-01-2004 17:13)
jestes nietrwały w uczuciasz
Patiii (28-01-2004 17:13)
i do nich nie dorosłes
Patiii (28-01-2004 17:13)
nie dosc ze skrzywdziłes mnie raz robisz to proaz kolejny z taka beztroska jakby nic sie nie stało
Patiii (28-01-2004 17:13)
po drodze skrzywdziłes jeszcze tynke
Patiii (28-01-2004 17:14)
czyzby kolejna ofiara twoich chorych zmysłow?!
Patiii (28-01-2004 17:14)
jestes pusty jak pudelko po zapałkach
Patiii (28-01-2004 17:14)
nie jestes wart tych łez ktore przez ciebie wylałam
Patiii (28-01-2004 17:14)
jestes tchorzem!!!!
Patiii (28-01-2004 17:14)
najwiekszym tchorzem jakiego kiedykolwiek poznałam
adi (28-01-2004 17:14)
ostatnie moje slowa pa pa pa
Patiii (28-01-2004 17:15)
bezmyslny meski szowinista
adi (28-01-2004 17:15)
skonczylas bo mi sie moja ulubiona piosenka konczy
adi (28-01-2004 17:15)
i nie moge czesto pisac
Patiii (28-01-2004 17:15)
adi jestes bezmyslnym idiota
adi (28-01-2004 17:16)
thx
adi (28-01-2004 17:16)
buahahha
Patiii (28-01-2004 17:16)
po tych wszystkich miłych chwilach jakie spedzilismy razem robisz mi takie swinstwo
adi (28-01-2004 17:16)
ja ci robie swinstwo mi tam wspaniale bylo
Patiii (28-01-2004 17:16)
dziekuje ze wysmiewasz sie w moich uczuc
Patiii (28-01-2004 17:17)
juz mi nie chodzi o ta dziewczyne
adi (28-01-2004 17:17)
nie smieje sie ale piszesz jak pijana
Patiii (28-01-2004 17:17)
chodzi mi o to ze poraz kolejny okazałes sie zwyklym tchorzem
adi (28-01-2004 17:17)
ale o mnie
adi (28-01-2004 17:17)
no najezdaj dalej na mnie
Patiii (28-01-2004 17:17)
niby taki paker a nie potrafi dziewczynie juz drugi raz powiedziec ze jej nie kocha
adi (28-01-2004 17:17)
buhaha paker buahahahah
adi (28-01-2004 17:17)
ale dowalilas
adi (28-01-2004 17:18)
nie no
Patiii (28-01-2004 17:18)
naprawde myslałam ze masz chociaz troche uczuc
Patiii (28-01-2004 17:18)
ja płacze a ty sie smiejesz
adi (28-01-2004 17:18)
mam
Patiii (28-01-2004 17:18)
pieknie sie to skonczyło
Patiii (28-01-2004 17:18)
nie masz
Patiii (28-01-2004 17:18)
ani troche
Patiii (28-01-2004 17:18)
jakbys miał, nie krzywdziłbys dziewczyn
adi (28-01-2004 17:18)
ty tez nie
Patiii (28-01-2004 17:18)
a jednak to robisz
adi (28-01-2004 17:18)
no najezdzaj na mnie
Patiii (28-01-2004 17:18)
jakbym ja nie miała po tylu przykrosciach nie wybaczyłabym ci
Patiii (28-01-2004 17:19)
nie przyjeła cie drugi raz
adi (28-01-2004 17:19)
hmm
Patiii (28-01-2004 17:19)
a jednak to zrobiłam
Patiii (28-01-2004 17:19)
tynka ci sie odwidziała wrociłes do mnie
Patiii (28-01-2004 17:19)
było ci zle
adi (28-01-2004 17:19)
moze mnie dziewczyna kiedys ryrucha [?]znaczy sie mnie skrzywdzi to to zrozumie chociasz rozumiem
Patiii (28-01-2004 17:19)
kochałes mnie, ja ciebie, i co, nie mam uczuc?
adi (28-01-2004 17:19)
nie
Patiii (28-01-2004 17:19)
inna dziewczyna dałaby ci kosza takiego ze bys to do konca zycia zapamietał
adi (28-01-2004 17:19)
no a ja ciebie ale z maliwna rozumisz 4 LATA
Patiii (28-01-2004 17:20)
gowno mnie to obchodzi
adi (28-01-2004 17:20)
no tez mi daj
Patiii (28-01-2004 17:20)
mogłes mnie przez ten niecały rok nie okłamywac
adi (28-01-2004 17:20)
a czy klamalem
Patiii (28-01-2004 17:20)
nie kochałes mnie
adi (28-01-2004 17:20)
duzo by tu opowiadac
Patiii (28-01-2004 17:20)
skoro mowisz ze z nia mogłes byc 4 lata
Patiii (28-01-2004 17:21)
mogłes nie zaczynac czegos skoro wiedziałes ze tak czy tak skonczy sie z bólem dla mnie
adi (28-01-2004 17:21)
nie ze moglem tylko chcialem ale nie mialem odwagi sie spytac i nie wiedzialem ze mialem szanse
adi (28-01-2004 17:21)
a jednak sie okazalo ze tak
adi (28-01-2004 17:21)
mowilem ze znajdziesz se lepszego
Patiii (28-01-2004 17:21)
obys popamietał te dziewczyne do konca zycia!!
adi (28-01-2004 17:21)
:>
Patiii (28-01-2004 17:21)
oby sprzedała ci takiego kosza zebys jak meczennik załował wszystkie swoje grzechy
Patiii (28-01-2004 17:21)
podły zdracjo
adi (28-01-2004 17:22)
hmm
adi (28-01-2004 17:22)
cos jeszcze
Patiii (28-01-2004 17:22)
mogłabym ci jeszcze duzo pisac
Patiii (28-01-2004 17:22)
ale tobie najwyrazniej juz odechciało sie tego czytac
adi (28-01-2004 17:22)
ja tez i opowiadac
Patiii (28-01-2004 17:22)
no i co, z nia ci sie lepiej całuje?
adi (28-01-2004 17:22)
no skad zgadlas
Patiii (28-01-2004 17:22)
kobieca intuicja
adi (28-01-2004 17:23)
mi chodzilo o to tamto zdanie
Patiii (28-01-2004 17:23)
o to na pewno tez
Patiii (28-01-2004 17:23)
no nie przyznasz nawet
Patiii (28-01-2004 17:23)
ze lepiej całujce ci sie z nia?
adi (28-01-2004 17:23)
no lepiej juz wiesz cos jeszcze
Patiii (28-01-2004 17:24)
no pewnie jest bardziej doswiadczona...
Patiii (28-01-2004 17:24)
mam tylko nadzieje ze tamta dziewczyna, malwina chyba, o ile sie nie myle, zrozumie z jakim draniem ma do czynienia
adi (28-01-2004 17:24)
no
adi (28-01-2004 17:24)
no bo starsza o 2 lata
Patiii (28-01-2004 17:24)
a i tak predzej czy pozniej popamietasz ja
adi (28-01-2004 17:25)
hmm zalezy z jakiiej strony patrzec o tym draniem
Patiii (28-01-2004 17:25)
z kazdej strony jestes draniem
adi (28-01-2004 17:25)
jezeli kochac a ma sie oszukiwac albo cos to wiesz
Patiii (28-01-2004 17:25)
no to po chuj jeszcze przed samym wyjazdem powiedziałes mi "jak dobrze miec taka wspaniała kobiete"?
adi (28-01-2004 17:25)
no fajnie a ty z kazdej strony dz.... qrwa i skoncz bo mi sie nie chce gadac
adi (28-01-2004 17:26)
wiesz gadac mozna duzo zeczy
adi (28-01-2004 17:26)
rzeczy
Patiii (28-01-2004 17:26)
a i twierdzisz ze to wtedy były tylko puste słowa?
adi (28-01-2004 17:26)
nie
Patiii (28-01-2004 17:26)
tak
adi (28-01-2004 17:26)
ale skoncz i to jest tez skonczone
adi (28-01-2004 17:27)
ale powiem ci na real jak znajde czas heheh
Patiii (28-01-2004 17:27)
haha
Patiii (28-01-2004 17:27)
jasne
Patiii (28-01-2004 17:27)
jasne
adi (28-01-2004 17:27)
jasne jak smola ciemne jak slonce
adi (28-01-2004 17:28)
no ok pa to juz jest koniec
Patiii (28-01-2004 17:28)
pa
Czy to nie jest świnstwo? Okłamana, oszukana, zniewazona. No to kurwa ja go nazwałam draniem a on sie odwdziecza nazywajac mnei dziwka? No cos tu nie gra... te słowa maja inne znaczenie. Fakt wyzywałam go, ale czy nei miałam prawa, po tym co mi zrobił?! Skrzywdził zarówno mnie, jak i w miedzyczasie Tynke... to jest niedorosły do uczuc gówniarz!
Mam tylko cicha nadzieje, ze któras dziewczyna da mu wreszcie porzadna nauczke... Nalezy mu sie...
my-little-world 2004-01-29 13:06:57
skomentuj (3)
Nudy :(
Oj dzisiaj choc dzionek spedzony bez przyjaciół moge zaliczyc do raczej udanych. Raczej, bo tak az nie do konca. W sumie troche mi sie nudziło, na nic nie miałam ochoty itd... ale za to jestem z siebie dumna, bo wziełam sie wreszcie porzadnie za aktualizacje naszej pieknej stronki (www.ybung.piwko.pl). Nie dosc, ze zrobiłam cudowne archiwum :P to w koncu skończyłam na dobre "Historie Paktofoniki". Uhh troche sie nameczyłam, ale było warto :] Mam nadzieje, ze Wam równiez sie spodoba efekt mojej długiej pracy :) (Jak mozecie to wpisujcie sie do naszej ksiegi gosci, tak apropo :]).
Wczoraj za to mielismy mały melanz :] O 16:00 ja, Rojka, Cinek, Adi i Paka wyruszlismy spod klatki Baranka w strone Frątczakowej, aby zakupic towar. Po zakupach ruszylismy na "elektrownie", lecz tak naprawde zatrzymalismy sie w jakims opuszczonym budynku (byc moze miekszlaknym:P) i zaczelismy balangowac. Robiło sie coraz ciemniej, jak to zima, a tam ani światła, ani nic... Ja z dziewczynami i Cinkiem wypilismy po 2 piwa, Adi pozostał abstynentem, usprawiedliwiajac sie tym, ze na nastepny dzien (czyli dzisiaj) chce sobie dobrze popic na 18-tce znajomego. Darowalismy mu tym razem :P Wracajac do domq, po ciemq slizga dróżką zaczełysmy z Barankiem śpiewac :D hihi. Oj oj, jak jakies prawdziwe żule :P Ale co tam. My lubimy spiewac (choc nie mówie, ze w pełni potrafimy :P więc nie wszyscy chca tego słuchac:P). Ogólnie było fajnie, podobało mi sie :] Po tej libacji poszłam z Adim do jego domq... Oj tam sie działooo... uhuhu, to jednak zostanie nasza słodka tajemnica :) mmmmm... (buziaki misiaczq :***)
No... to w sumie ja juz nie wiem co pisac :| Bo jeszcze bede przynudzac :P wiec koncze, pa
my-little-world 2004-01-24 20:10:13
skomentuj (0)
Ale jazdaa!!!
Wczoraj był bardzo spaśny dzionek :D Wyszalałam sie ze hoho :P No wiec tak... byliśmy na górce. Najpierw na tej "dużej" obok wzw9, troche szalałysmy, gleba of course i ogolne darcie :P Potem poszlismy na ta mniejsza koło wzw6. Oj tam sie działo :] Dziewczyny zjezdzały a chłopacy je łapali. Wtedy to sie mogłam poprzytulac do Adiego :D hihi A i buziakow pare dostałam :D Było świetnie. Nauczyłam sie zjezdzac sama na stojąco :P (hehe). Baran miał potem "misje specjalną" - polegała ona na zdjeciu małemu, biednemu, wystraszonemu chłopcu czapke z pimponem :P Chłopiec bał sie Baranieckiej ale ta trwała w swej misji i ja wykonała :P Potem zjezdzała razem z Rojka pod nogami chłopaków :D ja wolałam tylko popatrzec na to, hihi. Robilismy tez takie weżyki i zjezdzalismy razem w pare osob, a na dole ktos nas łapał. Najlepiej było jak Roja zjechała z Patryk i Adi chcieli ją złapac. Rojka wytrwała na nogach... chłopacy sie wywrócili :P W sumie pozniej bylismy tylko na duzej górce. Zaliczyłam poraz kolejny pare gleb, ale udało mi sie zjechac samej na stojąco bez wywrotki. Do teraz boli mnie krzyż, plecy i ogólnie cały kregosłup (i oczywiscie dupaaa!!). Szczerze mówiac juz mi sie pisac nic nie chce. Poczytam se jakies blogi i pogadam z Adim, papa :P Pozdrówka dla wszystkich, którzy uczac sie zjezdzac z górki zaliczają tyle gleb co ja :P
my-little-world 2004-01-11 13:49:46
skomentuj (1)
Mam łzy w oczach... :(
Troche mi smutno. Dlaczego ja czasami jestem taka żałosna?! Mogła byc bardzo dobra zabawa dzisiaj (choc nie mówie ze była zła, tyle ze mogła byc jeszcze lepsza...), ale oczywiscie ja wszystko popsułam! Moim głupim zachowaniem. Nie wiem co mi odbiło. Wyszliśmy na sanki, snieżek prószył, na dworq pieknie, biało. Długo sie rzucalismy śnieżkami. Z Patrykiem wpadlismy nawet ja pomysł zrobienia "aniołków". Rzuciłam sie na śniego Patryk troche dalej ode mnie i leżelismy. Pozniej poszlismy na górke taka fajna :P Az raz zjechałam, z Adim, który siedział za mna. Potem poszlismy na druga strone ścieżki, tam tez robiliśmy aniołki, a Adi sie na mnie rzucił, hehe. A pozniej razem z Patrykiem przewróciłam Adiego. Wtedy popsułam wszystko :( Bo dla zabawy wsypałam mu za kołnierz troche śniegu i zaczoł "piszczec" z zimna. Cos do niego powiedziałam a on "spadaj" potem to powtórzył, pewnie tak dla żartów, tak jak ja wczesniej. Ale jednak mimo wszystko zrobiło mi sie smutno. Znów zaczełam chodzic jak widmo do nikogo sie nie odzywajac. Usiadłam na sankach a Rojka i Patryk mnie ciagneli. Dosiadł sie Adi. Mówił cos do mnie, teraz juz tego nie pamietam, bo obwiniałam sie za tamto zdarzenie, jak zwykle "kotkował", ale i tak byłam smutna :( No co mnie ugryzło, zeby nawet sie do niego nie odezwac?! Ja nie wiem, jestem tak przykra, ze brak mi na to słów. A potem wychodza konsekwencje tego, ze sie kłócimy... :( nieeee, ja juz nie chce sie z nim kłócic! Ja juz mam dosyc mojego głupiego charakteru, zachowania i w ogóle mam dosyc siebie... On zawsze powtarzał, ze nie jest mnie wart. Ja pytam: czemu?! Ostatnio cały świat sie na mnie złosci. Zmieniłam sie, na gorsze. Choc tak naprawde nie wiem czy kiedykolwiek byłam dobra. Czy miałam w sobie jakies zalety. Czasami marudze jak stara baba w ciązy, sama nie wiem czego chce. Czego ja oczekuje od życia? Przeciez mam kochanego Adiego, nic wiecej mi nie potrzeba. A jednak... a jednak ja ciagle zrzędze, ze jest mi niedobrze, jestem nieszczesliwa. Wrrr juz mam tego dosc. Nastepnym razem chocby przez złosc na sama siebie bede wiecznie wesoła! Bede wynagradzac Adiemu jego miłosc do mnie, bo to chyba najwazniejsze, a ja czasami tego nie doceniam. Mam takie szczescie, przeciez to taki fajny chłopak, niejedna dziewczyna z pewnościa zazdrosci mi mojego szczescia. A ja jeszcze wybredna narzekam! :( Musze wreszcie wziąc sie za siebie i pokazac Adiemu, ze ja takze mocno go kocham, mocniej niz by sobie to wyobrażał!
my-little-world 2004-01-07 21:33:25
skomentuj (0)
Sylwek :]
Pisze o Sylwku dopiero teraz, bo wczesniej nie miałam weny twórczej i czas mi na nic nie pozwalał (rozwiązywanie testów, dworek itp. Itd.) Oj działo się działo... A dziwne, że pamiętam wszystko :P hihi Z początku drętwo jak na każdej imprezce, ale jak zaczęliśmy chlać to się rozkręciło. Nie żebym była jakąś pijaczką, ale od czasu do czasu w towarzystwie to chyba popić sobie można, nie? :P A w sumie na moją głowe 3 drinki jak mi zakręciły, to w pewnych momentach nie wiedziałam jak się chodzi... Ale na całe szczęście miałam przy sobie Adiego :] Oj ten chłopak jest bombowy, zachował zimną krew do końca! Nawet nie wiecie jak się napracował. Zamiast się bawić to on ciągle sprzątał, a to zmywał naczynia, a to odkurzał, mył wszystko, eeh, złoty chłopak (i pomysleć, że mój, hihi). Tak w ogóle nie przyszły trzy osoby: Lewy z dziewczyną i Krzysiek, ale za to wyrównaniem było przybycie kuzynki Patryka Magdy i jej kumpeli Sylwi. Heh boskie dziewczyny :P W sumie jak już pisałam, na początku było nudno, ale Rojka ciut zaczęła świrować, żeby się rozkręciła imprezka i jej się to udało. Potem już wszyscy bawili się dobrze. No ale nie będę nic o niej więcej pisać co wyczyniała bo mi nie kazała, grożąc, że się na mnie obrazi :( To nie pisze...
Jeśli chodzi o jedzenie, to z tego co kupiłam zjadłam tylko paczke gum i troche cheeriosów. Więcej wciągnąć nie mogłam... A nie wiem czemu; bądź co bądź, byłam głodna, ale jeść mi się nie chciało :P Dziwna jestem :P
Najlepsze to chyba było jak leżałam zmulona na łóżku siorki Adiego w ciemnym pokoiku i przełączałam muze na wieży. Jak „gospodarz” (:P hehe) kończył na pewien czas sprzątanie, to mnie odwiedzał i było miło (chociaż miło to za mało powiedziane :P). Fajnie tez było jak śpiewałam z dziewczynami do TV jak leciała lista wszechczasów na VIVA’ie pl. Nikt nas nie chciał słuchać, ale co tam, my śpiewałyśmy przecież dla siebie a nie dla kogoś :P z piwkami w rękach of course :] A potem z Rojka (uups miałam nic o niej nie pisac... ale tam, to nie jest nic strasznego to co chce teraz dodać :P) podśpiewywałam w przedpokoju „Behind Blue Eyes” – Limp Bizkit’a, oczywiście przy tym tańcząc i wywijając na wszystkie strony :D
No to by chyba było wszystko. Zatuszuje ciemne strony tej imprezy, bo wole ich nie opisywać, byłoby to niezbyt przyjemne :P (przy tym akapicie pozdro for BaRaN, Patryk and Damian – 3mcie się :P hihi wiecie o co mi chodzi :P).
Następnie przyszła kolej na opisanie dnia wczorajszego, bo był boski :] Rojke bolał brzuszek, wiec poszłam z Adim i Patrykiem (którzy byli w tym czasie na waxach) przejść się. Doszlismy dość daleko, bo aż koło elektrowni, tam popiliśmy sobie piwka i zaczelismy wracać do domq :P Droga była dłuuuuga, zwłaszcza jak się wygłupialiśmy :P Adi wziął mnie na baranka ale tak wysoko :P i w pewnym momencie stracił równowage, bo byliśmy na bardzo śliskiej drodze, podwineła mu się jakoś noga i... boom, leżymy oboje :P Darcie było niezłe. Patryk tak się śmiał, że sam się wywalił :P Potem graliśmy w noge butelką od coli. Tez się powywracali :] Śmiac mi się z nich chciało jak nigdy dotąd. Dzionek był udany. Pozniej, jak wróciliśmy do domqw, każdy do swojego of course, wpadlismy na pomysł, żeby wpaść do Adiego na chate i zrobić mu borute, bo nie mógł już wyjsc na dwór :P No ale nam się nie udało, bo ja się troche zesmuciłam... :( Aaa tam szkoda opisywać.
Dzisiaj natomiast rozwiązywałam troche testów, rano sprzatałam, jak co sobote, byłam u Karoli po lekcje (bo nie dodałam, ze w piątek zaspałam do szkoły, hihi) no i ogólnie nudy. Adi się rozchorował po wczorajszych szaleństwach i na dworek nie wyjdzie :( więc smutna żem troszke. Może go odwiedze... Ale...ehh... wyjde na dwór z Rojeczka, bo już jej obiecałam, a co z Adim, to się jeszcze zobaczy... :(
No, notka wyszła dość długa, więc już kończe :P nie będę przynudzać. Ide zjeść jakiegoś ciata :D hihi, tylko żeby mi za bardzo brzuszek nie urósł.
my-little-world 2004-01-03 17:00:04
skomentuj (0)
Ale bedzie zabawa!!!
Hih no to zbliza sie chyba najbardziej wyczekiwany w calutkim roczq dzionek :D No dokładnie... Sylwester!! Ja go spedze u Adiego :] no a jak :P Oprocz nas dwóch w jego domq mozna bedzie podziwiac w całej okazałosci jeszcze: Patryka - najlepszego kumpla Adiego, no mojego z resza tez, Damiana Gapse - kumpla z ich klasy (znaczy sie Adiego i Patryka :P) nawet spoko kolesia, Lewego - najwiekszego melanzowca jakiego do tej pory poznałam, a przy tym super kumpla, z którym mozna se niezłe boby porobic :P, Krzyśka - kolege Adiego i Patryka, ja poznałam go osobiscie ale nie za dobrze go znam, a z reszta bedzie on tylko przelotem, Rojke - of course moja najlepsiejsza kumpele :D cmokasy Rojuś :* bez niej ta impreza nie byłaby tak udana jak zapewne bedzie :P, Karolke - kumpele z mojej klasy ze szkolnej ławy, spoko kobitka :), Baranka - potocznie zwana Paulina, przebojowa babka :P bez niej równiez imprezka nie byłaby tak fajowa, Justyne - dziewczyne Lewego, mówiac szczerze ja jej nie znam, ale najwyzsza pora sie zapoznac, nieprawdaz? :P No zabawa mam nadzieje bedzie boska :D Trza dobra muzyczke załatwic :P hih A jutro wybieramy sie z Rojeczka do sklepu po.... granaty!!! i bedziemy sie nimi zarzerac wieczorkiem i z nikim sie nei podzielimy, hiehiehie, ale jestesmy samolubne :P nie no, moze troche uskubniemy dla kogos :P A Adi chciał zebym mu chipsy kupiła, no cóz, bedzie sie obrzerał pustymi kaloriami, ale i tak jest chudy, to moze. No flachy juz mamy, my z roja szampany, teraz jeszcze czas na zakup piwek, Gingersów of course :D My zamawiamy po dwaaa; zamówienie przyjete; Adi zobowiazał sie ze kupi, prawda misq?! No bo jak nieee... oj oj, to by było zlee :P No to koncze, nie bede przynudzac :P
Szampanskiego Sylwka!!!
Udanej zabawy!!!
Duuuzo fajerwerków :P!!!
Życzem ja :]
Papuś :*
...misq, tylko ty mi sie nie zapij, dobrze? :> no, mam nadzieje, ze sie rozumiemy :P hihi
my-little-world 2003-12-30 20:36:45
skomentuj (0)
Jest taki wieczór..
Jest taki wieczór
Kiedy zima stuka w okno,
Kiedy mróz już liście połknął.
Kiedy wiatr ze śniegiem tańczy,
Właśnie wtedy, właśnie wtedy...
Jest taki wieczór,
Który cieszy wszystkich.
Jest taki wieczór,
Wieczór wigilijny.
Dla mnie dla Ciebie,
Kiedy świat jest bliski.
Jest taki wieczór,
Wieczór wigilijny.
Na obrusie śnieżnobiałym
Chleba lśni opłatek biały.
Każdy się tym chlebem dzieli
Właśnie wtedy, właśnie wtedy...
Jest taki wieczór,
Który cieszy wszystkich.
Jest taki wieczór,
Wieczór wigilijny.
Dla mnie dla Ciebie,
Kiedy świat jest bliski.
Jest taki wieczór,
Wieczór wigilijny.
Eeh no to ja juz jestem po kolacyjce :] Mmm pyszniutka była :D A co tam Mikołaj przyniósł... eeh znów mamona :P hehe, już lepsiejszych rzeczy sie wymyslec nie dało :P Ale ciii, dostałam cos z czego jestem baaardzo zadowolona, a nawet dwie takie rzeczy. No to tak, od Adiego dostałam Rudolfa, ale to wczoraj wiec sie nie liczy za dzisiaj :P A dzis mała Rojeczka...yyy znaczy sie Mikołaj :] przyniósł mi psiaka malutkiego, kochanego z grochem w łapkach i z pulchnym tyłeczkiem :D Ale jest jeszcze coooos, co wprawiło mnie w dobry nastrój. Heh, no to dostałam ekstra bielizne :D na Sylwka jak znalazł :P Tylko... yy skąd ten Mikołaj znał moje rozmiary :> Czyzby mnie kiedys podgladał? :> No a tak to wszyscy tylko ta kase daja i spokój mają. Eeh a ja bym wolała dostawac takie prezenty normalne, jak kiedys gdy byłam mała. No ale co tam, za kase kupie se cos co mi sie bedzie tak czy tak podobało :) Własnie słucham sobie kolend zagranicznych na kompie :P i spiewam nawet... "All I want for Christmas is... YOU" misq mój :*
All I want for Christmas
I don't want a lot for Christmas
There's just one thing I need
I don't care about the presents
Underneath the Christmas tree
I just want you for my own
More than you could ever know
Make my wish come true
All I want for Christmas is...
You
I don't want a lot for Christmas
There's just one thing I need
I don't care about the presents
Underneath the Christmas tree
I don't need to hang my stocking
There upon the fireplace
Santa Claus won't make me happy
With a toy on Christmas day
I just want you for my own
More than you could ever know
Make my wish come true
All I want for Christmas is you
You baby
I won't ask for much this Christmas
I don't even wish for snow
I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
I won't make a list and send it
To the North Pole for Saint Nick
I won't even stay awake to
Hear those magic reindeers click
'Cause I just want you here tonight
Holding on to me so tight
What more can I do
Baby all I want for Christmas is You
Ooh baby
All the lights are shining
So brightly everywhere
And the sound of children's
Laughter fills the air
And everyone is singing
I hear those sleigh bells
Santa won't you bring me the one I really need
Won't you please bring my baby to me...
Oh I don't want a lot for Christmas
This is all I'm asking for
I just want to see my baby
Standing right outside my door
Oh I just want you for my own
More than you could ever know
Make my wish come true
Baby all I want for Christmas is...
You
No wiec: WSZYSTKO CZEGO PRAGNĘ W ŚWIĘTA TO TY!!!
Eeh, ale cóz, zobaczymy sie po świętach, no dobre i to kochanie :) A ja tylko czekam cierpliwie, az wrócisz i sie znów spotkamy, ale narazie ide nacieszyc sie choinka :D i w ogóle świętami :] Jeszcze raz Wesołych Świąt wszystkim życze :) 3majcie sie! Pa
my-little-world 2003-12-24 19:29:14
skomentuj (0)
Nareszcie :]
No i wszyscy doczekali sie tego jedynego, wyjatkowego dnia w roku - Wigilii :] Pod choinka niedługo beda czekac na wszystkich prezenciki, z kuchni dolatują boskie zapaszki, w domu panuje rodzinna, świateczna atmosferka.
Ja własnie wstałam, czego jestem w pełni świadoma, bo wczoraj siedzialam dosc dlugo na kompie rozmawiajac z moim misiaczkiem, gdyz dzisiaj ani w świeta sie z nim nie zobacze, poniewaz jedzie do rodziny... Rojeczka to samo, wiec bede samiuśka z testami humanistycznymi i matematyczno - przyrodniczymi dla gimnazjum. Eeh, ale podtrzymuje mnie jedna mysl, ze rozłąki przyblizaja ludzi :) Tak jak było to w przypadku, gdy Adi ode mnie odszedł :( a jak wrócił, bysmy znów byli razem, wydaje mi sie, jestesmy bardziej bliskimi sobie ludzmi :] (czego był przykładem wczorajszy wieczór :*). No ale dzisiaj jeszcze spotkam sie z Rojka i dam jej prezencik :D (mam nadzieje ze sie spodoba :]). A pozniej na kolacyjke do ciociuni mojej najkoffanszej :] i do domq po prezenty :D
Ooo sniadanko nadchodzi :D Ok jak bede po kolacji i jak wróce od cioci to byc moze napisze jeszcze sprawozdanie z tego, co przyniosł mi św. Mikołaj :D (zapewne znów forse :P ale nei zapeszajmy). Jutro natomiast wybiore sie na działke i zobacze co tam mi zostawił :P hihihi :] Bosko, a tata wczoraj wrócił z Niemiec :] Juz myślałam, ze nie zdazy na świeta, ale udało sie :)
Dobra to ja jem, bo głodna jestem :] a juz 10, hmmm wypadałoby sie tez ubrac :P ale tam, obleci, mam wolne od szkoły to nie musze ubierac sie szybko :P
A tak w ogóle to:
Życze wszystkim moim gosciom Wesołych Świąt Bożego Narodzenia...
Szampańskiego Sylwestra...
Pociechy z życia i mniej dołów...
Szczęśliwego Nowego Roku 2004...
Oraz wszystkiego tego, o czym skrycie marzą Wasze serduszka... :]
Patiii :]
my-little-world 2003-12-24 10:12:59
skomentuj (0)
Im wiecej...
...mam Ciebie, tym chce jeszcze wiecej. Im dłuzej mam Cie przy sobie, tym chce miec Cie jeszcze dłuzej. Im blizej mnie jestes, tym chce, abys był jeszcze blizej... Gdy jestem przy Tobie czuje sie wspaniale, jak mnie całujesz, czuje dreszczyk emocji przeszywajacy całe me ciało, jak przytulasz sie do mnie, czuje, ze mogłabym byc tak obok Ciebie juz całe życie... Gdy leżysz obok mnie myśle: niech ta chwila trwa wiecznie... A gdy pózniej trace Cie z oczu, juz zaczynam tesknic, gdy puszczasz moja reke, musze pogodzic sie z Twoim odejsciem, lecz zyc z mysla, ze jutro znów Cie zobacze...
Niestety, dzisiaj był tak piekny dzionek, lecz musiał sie kiedys skonczyc. Na poczatku kupiłam piekny prezencik dla Rojeczki (mam nadzieje, ze sie jej spodoba), a wracajac z miasta napotkałam moje kochanie z Patrykiem :] Nie obyłoby sie bez rozmowy, a jak :P Ale nie zapominajmy, ze najlepsze dopiero przed nami. Nadszedł wieczór... Ja steskniona na kompie czekam na Adiego, gdy słysze dzwiek dzwonka telefonu, odbiera mama, po czym podaje mi słuchawke :] Szczerze mowiac w pierwszej chwili pomyslałam, ze to moj misiek i wtedy usłyszałam w słuchawce jego głosik :] Aah co to była za radosc. Zaraz umowilismy sie na spotkanko i wyszlismy, a potem na chate do Adiego :D Ojj co to był za wyczerpujacy dzionek... :P Masazyk :D (nie wiedziałam ze mam az takie zdolnosci :P hihi) i toooony buziaków :D Hehe i trzeba jeszcze dodac, ze dostałam Rudolfa renifera od Adiego :} a on ode mnie... :P hehehe, dobra nie bede mowic, bo sobie gosci wystrasze :P Ogólnie dzisiaj był spasik :D Podobało mi sie jak nigdy (miskowi to szczególnie ten masaz chyba :P). Ten dzien przechodzi do archiwum tych wspaniałych chwil, które kiedys tam odswiezymy i bedziemy je miło wspominac :]
Podsumowujac:
KOCHANIE, JESTEM OD CIEBIE UZALEŻNIONA!!! :)
my-little-world 2003-12-23 23:44:55
skomentuj (0)
Ostatnio...
... mało pisałam. Pewnie było to spowodowane przez brak czasu i nauke (hehe). Teraz zamierzam to zmienic. Nie zebym przestała sie uczyc czy cos, ale postaram sie pisac wiecej notek, choc... pewnie i tak nikt ich nie czyta...
Teraz moj stan duchowy jest do dupy, przed chwilka płakałam, mam zły, a wrecz okropny humor. Wszystko mnie złosci. A wszystko przez to, ze podjełam kolejna w moim marnym zyciu zła decyzje i skrzywdziłam nie jedna jak zawsze, lecz dwie osoby na raz. Chociaz ta jedna w sumie tak czy tak skrzywdzona nie była. Ale ja czuje sie dziwnie jakbym krzywdziła dwa razy. Powiedziałam Rojce ze nie wyjde z nia dzisiaj na dwor, bo poswiece ten wieczór Adiemu. Z czego moja najukoffansza kumpela nie była zadowolona, co tu ukrywac. Gdy Adi do mnei wrocił juz na samym poczatku powiedziała mi słowa, których nie zapomne nigdy, to było cos w stylu "no to teraz bedziesz poswiecac mi mniej czasu i nei bedziemy wychodzic codziennie na dwor, wariowac..." - miała racje. Jest mi strasznie przykro, ze nie moge cofnac czasu i odwołac tego co jej powiedziałam. Tak czy tak z Adim tez nie wyszłam, w rezultacie byłam sama zapłakana w czterech ścianach...
* * *
Jak słucham piosenki "Tylko ty kochanie" Stoka przypominam sobie jak bardzo kocham Adiego, mimo to, ze czesto sie na niego wkurzam, oj czesto. Kazdy zły ruch mnie denerwuje. Ale cóz takie mam zrabane zycie i okropny charakter. Chociaz przyznam szczerze, ze po tej rozłace Adi bardzo sie zmienił, znaczy sie mam na mysli, okazuje mi ciut wiecej niz kiedys, ze mu na mnie zalezy... No tak, ale kazdy ma swoje dobre i złe dni, prawda? Ja własnie dzisiaj mam zły :(
"Nie kocha sie za cos, lecz mimo wszystko!" - o tym pamietam zawsze...
my-little-world 2003-12-21 21:33:59
skomentuj (0)
Zle zrobiłam...
No własnie... nie powinnam była tak zrobic, bo nawazyłam sobie tylko piwa, które musiałam potem wypic (jakby to było prawdziwe piwko to z checia, ale tak to..). Przepraszam Justyna za ta "przeszkode" naprawde nie chciałam i sama doigrałam sie, dałam ci powod do wyzwania mnie, bo targały toba emocje. Rozumiem cie calkowicie. Mam szczescie, ze wszystko ułozyło sie dobrze :] i sadze, ze teraz bedziemy utrzymywac przyjazne sobie stosunki. Czasami oceniamy ludzi po ich wygladzie, zachowaniu, a nawet towarzystwie w jakim przebywaja. Robimy ogromny bład! Wczesniej nie znałam dobrze Justyny, a okazała sie sympatyczna dziewczyna, z która mozna pogadac chyba o wszystkim ;]
A tak co do dzisiaj... było miło :] Najpierw kościół :/ pozniej wariacje u Rojki :P (oj czego my juz tam nei zrobiłysmy:P) a pozniej spacerek z Adim. Hihi, jak miło tak czasem oderwac sie od rzeczywistosci i popatrzec w niebo pelne migajacych gwiazdek. Cudowne uczucie wpatrywac sie tak bez ustanku, zwłaszcza z bliska sercu osoba tuz obok :] Albo swietnie jest ogrzewac Adiemu zmarzniete raczki owijajac je własnym szalikiem :P hehe. Ogółem podoba mi sie kazdy z nim spacer, ale ten chyba byl bardzo wyjatkowy. Adi nawet powiedział, ze ta chwila, kiedy patrzelismy na gwiazdy, była jedna z tych wspaniałych chwil, które pozniej bedziemy oboje miło wspominac. Tak jak np. niezapomniane zabawy na sniegu zeszłoroczne :P hehe, wtedy to było darcie na maxa :] Adi biały jak bałwan a ja triumfujaca z kulkami sniegu :P Tylko ciekawa jestem, czy to przypadek, czy cos zupełnie zaplanowanego, ze on nigdy nie mógł we mnie trafic :P ojoj, na starosc traci sie cela, co Adi? :] Ooo, albo jak latem bylismy na basenie i Adi próbował mnie topic :P Tak tak, a małi Wern siedział na reczniku bo bał sie z nami kapac (a moze bał sie Rojki :P - bez aluzji :P). I te tony grzeskow, które wchłonelismy :] (jesu ile wtedy musiałam pochłonac kalorii, juz wiem skad mam na zime takie ogromne fałdki na brzuchu :P). No niezapomniane te wszystkie chwile, a ja mam tylko nadzieje, ze bedzie ich jeszcze duzo, duzo wiecej :]
A Justynko nie martw sie juz wiecej i pamietaj: przez facetów nie warto płakac, bo nie zda sie to na nic. To tylko wylewanie cennych łez na marne. Wiem cos o tym :] I mimo wszystko zycze ci abys znalazła tego jedynego faceta, bo samotnie isc przez zycie nie jest łatwo. A z kims bliskim zawsze o wiele prosciej (czerpmy korzysci z zycia :P) i nie zapominajmy ze kobiety to płec zarówno piekna jak i bardziej inteligentna, hehe. Bo mezczyzni to przewaznie dranie (bez urazy Adi :*), ale nie ma co, za cos musimy ich kochac :P
my-little-world 2003-12-19 23:59:58
skomentuj (3)
Samotnik w pustelni... :P
Ostatnio moje zycie stało sie bardziej monotonne niz zawsze. Wszyscy sie ode mnie odwrocili, uważaja mnie za element uboczny, którego czasami w ogole nie ma, nie istnieje. Tak, czasem mam wrazenie jakby ludzie mnie nie zauważali. Czy ja az tak sie zmieniłam na gorsze? :( Boze, co ja takiego zrobiłam, ze juz na nikim nie moge polegac?! Kolejny raz przejechałam sie na przyjaciołce! Z tego, co daje mi do zrozumienia wynika, ze koniec przyjazni. Jedyny ratunek w Rojce, mam nadzieje, ze chociaz ona mnie nie odtraci, bo chyba tego nie zniose.
Za duzo ostatnio zniosłam, a jeszcze to. Niedawno była taka scena, ze wszystkie dziewczyny na przerwie jakos sie porozchodziły, a ja chyba brałam kanapke. No tak, czego sie tu spodziewac, zostałam sama. Nikt nie poczekał, nie powiedział, zebym z nim poszła, nikt! Siedziałam sama pod klasa i czekałam na zblizajacy sie dzwonek. Czyzby znow o mnie zapomnieli lub nie zauwazyli mnie? :( Nie wiem sama co mam robic, z kim rozmawiac, moze wszedzie mam wrogow, a o tym nawet nie wiem?
Nuda... nie mam co robic, bo przeciez nawet nie ma z kim pogadac. Czasami mam na gadu multum dostepnych osób a nikt nie zagada. Słucham troche muzyki, ale i tak mi sie nudzi. Aaa tak w ogole tak rzadko aktualizuje bloga, ze nie napisałam, iz prowadze własna stronke (z Rojka of course)!!! A o to ona: www.ybung.piwko.pl Zapraszam do zwiedzania i wpisywania sie do ksiegi gości :] I z góry goraco dziekuje wszystkim odwiedzajacym :]
No dobra koniec marudzenia, pogadam se z kims jeszcze na gadu (o ile taki ktos sie znajdzie) wykąpie sie, wyspie i jutro znowu do szkoły :( eeh, a Rojek ma fajnie bo jutro nie idzie. Ale za to biedactwo jest chore :((( Dzisiaj ją odwiedziłam, ledwo malenstwo mowi, bo ją gardelko boli. Chrypke ma, a wczoraj na spotkaniu HP jak byłysmy ledwo wytrzymywała bo goraczki dostała :( Juterko tez ja odwiedze bo na wtorek mało zadane i mało do nauki :] no to pa wszystkim i 3majcie kciuki, zeby Rojeczka jak najszybciej wydrowiała, bo nie mam z kim na dwora chodzic.
my-little-world 2003-11-23 21:16:01
skomentuj (0)
* * *
Layout created by Artmina from Artmina's Site
Picture from onephoto.net
blog.pl